Stół z prawdziwego zdarzenia do jadalni

Stół z prawdziwego zdarzenia do jadalni

Pamiętam, gdy przyjeżdżałam do domu moich dziadków, gdy Ci jeszcze żyli. Zawsze niemalże na środku kuchni stał stół, przy którym tak dobrze wspólnie piło się herbatę i jadło. Bardzo lubiłam go za jego wielkość – mogliśmy pomieścić się przy nim wszyscy, a problemem nigdy nie był brak miejsca, lecz zbyt mała ilość krzeseł, jeżeli dojeżdżali kolejni goście. Zapragnęłam mieć w swoim domu taki sam mebel.

Czy masywny stół pasuje do mieszkania?

masywny i duży stół drewnianyOczywiście, jestem zdania, że nie da się odtworzyć wspomnień i żyć nimi w nieskończoność, dlatego nawet nie próbowałam zlecać wykonania przez stolarza stołu, który byłby repliką stołu z kuchni dziadków. Za to chciałam, by w miejscu, gdzie spożywamy posiłki stanął masywny i duży stół drewniany. Wiedziałam też, że dobrym rozwiązaniem będzie zakupić kilka lamp, które będą zwisały nad nim i dodawały światła, gdy będziemy jedli kolację, a za oknem będzie już ciemno. Po posiłku moglibyśmy przy nim wspólnie rozmawiać, pić, a także rozkoszować się pysznym ciastem. Uważam, że rodzina najbardziej się jednoczy, gdy wykonuje coś wspólnie. Dbam o to, by moje zapracowanie i liczne zajęcia nie odbiły się echem na dzieciach, toteż codziennie przesiadujemy razem choćby oglądając coś w telewizji. Nie jest to twórcze zajęcie, ale gdy tylko będę miała mój nowy stół, wtedy będę mogła zaproponować gry planszowe. Póki co, jestem na etapie wybierania modelu stołu. Żaden z dostępnych w sklepach modeli nie przekonuje mnie. Lubimy mieć gości, dlatego nie może być to mebel, przy którym zasiądzie tylko garstka osób. Krzesła również nie mogą być twarde, bo nikomu nie chciałoby się siedzieć na źle wyprofilowanych siedzeniach bez miękkiej gąbki w poduszce. Do tego, dobrze by było, gdyby stół można było rozkładać, bo w ten stary i sprawdzony sposób można manewrować jego wielkością. Na co dzień zbyt duży stół zagracałby jadalnię i nie mielibyśmy miejsca na swobodne przechodzenie z pokoju do kuchni i odwrotnie. Co do drewna to jestem przekonana, że jedynie prawdziwe drewno mnie zadowoli. Teraz tylko powstaje pytanie: na który gatunek drewna się zdecydować? Myślałam o bukowych deskach, jednak intryguje mnie drzewo mango. Na zdjęciach stół z tego budulca jest naprawdę ładny, jednak obawiam się, że jego kolor może być poddany obróbce graficznej.

Bez względu na to, na jaki stół się zdecyduję, postaram się, by choć w ten sposób pokazać swoim pociechom, że można spędzić wspólnie czas, znaleźć kilka minut na rozmowę twarzą w twarz, a nie przez ekran komputera czy telefonu komórkowego. Tęsknię za starymi czasami, jednak wiem, że jeżeli z mężem będziemy dbali o tradycję i nie dopuścimy, byśmy jako rodzina oddalali się od siebie, to z pomocą solidnego i drewnianego stołu uda nam się wiele w tej kwestii zdziałać.