Profesjonalny detoks alkoholowy w stolicy

Profesjonalny detoks alkoholowy w stolicy

Jestem osobą uzależnioną od alkoholu i narkotyków. Borykam się z tymi uzależnieniami od kilku lat. Najpierw pojawił się problem z narkotykami, a po jakimś czasie z alkoholem. Moja mama jest alkoholiczką, a ojciec hazardzistą. W swoim życiu odbyłam już dwie terapie alkoholowe w Czerniewicach, ale nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu. Udało mi się raptem nie pić alkoholu przez trzy miesiące po każdym odwyku. Teraz jestem w ciągu alkoholowym, który trwa już dwa tygodnie i nie potrafię sama go przerwać, dlatego koniecznie muszę pójść na detoks alkoholowy.

Kompleksowy detoks w warszawskim szpitalu psychiatrycznym

całodobowe odtrucia alkoholowe - warszawaTrzykrotnie odbywałam odtrucie alkoholowe w jednym z warszawskich szpitali. Muszę przyznać, że to były bardzo dobre detoksy, bo oprócz pomocy medycznej uzyskałam także wsparcie psychologiczne. Detoks trwał dziesięć dni, ale była możliwość przedłużenia go, jeśli wymagał tego stan zdrowia. Niektórzy pacjenci mieli nawet trzydziestodniowe odtrucie. Jeśli chodzi o całodobowe odtrucia alkoholowe – Warszawa ma przynajmniej cztery takie oddziały w szpitalach psychiatrycznych. Najlepszą renomą cieszy się właśnie ten oddział detoksykacyjny, w którym ja trzykrotnie byłam. Na tym oddziale pojawiają się tez pacjenci, którzy nadużywają alkoholu w weekendy, ale nie wpadają w ciągi alkoholowe. Chciałabym ponownie dostać się na ten detoks, dlatego zaraz zadzwonię na oddział i zapytam o wolne miejsce. Niestety, ale miejsc dla kobiet jest znacznie mniej niż dla mężczyzn. Nie wynika to jednak z tego, że mniej kobiet jest uzależnionych. Według mnie kobiety nadużywają alkoholu równie często jak mężczyźni, ale rzadziej zgłaszają się o pomoc. Wynika to z tego, że kobiety są często piętnowane przez społeczeństwo, bo powinny być przykładnymi żonami i matkami. Pijąca alkohol kobieta kojarzona jest od razu z patologią. To bardo krzywdzące, bo przez takie stereotypy kobiety nie chcą podejmować leczenia i cierpią w samotności.

Udało mi się dodzwonić na oddział detoksykacyjny i zapisać na najbliższy termin. Oznacza to, że prawdopodobnie już jutro pójdę na odtrucie alkoholowe. Jedynym warunkiem przyjęcia na oddział jest bycie całkowicie trzeźwym, co będzie dla mnie bardzo trudne. Nie potrafię sama przestać pić, dlatego poproszę zaraz siostrę, aby przyszła do mnie i zamknęła mnie w domu. Ona już wie, co ma robić. Przede wszystkim opróżni mieszkanie z wszelkich butelek i pochowanych puszek piwa. To będzie ciężka dla mnie noc, bo czeka mnie drżenie całego ciała, niewyobrażalny ból mięśni, głowy i paraliżujący lęk. Nie mogę być teraz sama, bo już kiedyś w takiej sytuacji próbowałam popełnić samobójstwo.