Poszukiwania sukni ślubnej dla niskiej kobiety

Poszukiwania sukni ślubnej dla niskiej kobiety

Wielkimi krokami zbliżał się dzień mojego ślubu. Większość rzeczy była już przyszykowana i gotowa do uroczystości pozostała kwestia sukni ślubnej dla mnie. Między mną a moim wybrankiem jest duża różnica wzrostu. On jest wysoki, ja bardzo niska. Postanowiłam dodać sobie centymetrów szpilkami oraz wysoko upiętymi włosami, ale zależało mi, aby suknie podtrzymywała ten efekt. Nie chciałam wyglądać na zdjęciach jak córka przy moim mężu. Wiedziałam, że nie będzie łatwo więc dość szybko zaczęłam szukać.

Jaką suknie ślubną wybrać dla niskiej kobiety?

suknie ślubne dla niskich kobietZ początku nie bardzo wiedziałam czym powinnam konkretnie się kierować przy wyborze sukni ślubnej. Nie wiedziałam jakie suknie ślubne dla niskich kobiet są najlepsze. Postanowiłam więc próbować metody prób i błędów. Na początku przymierzyłam trochę długich sukienek z trenem. Nie pasowały. Optycznie nie dodawały mi centymetrów. Szybko również zrezygnował z sukienek tak zwanych, popularnych „bez”. Przy moim niskim wzroście, taka sukienka beza nie dość, że zabierała mi optycznie centymetrów to jeszcze dodawała mi trochę zbędnych kilogramów. Jednakże w końcu znalazłam odpowiednie krój i fason. Zaczęłam przymierzać krótkie, białe sukienki. Najlepsze okazały się te, które miały dopasowany gorset i rozkloszowany dół do kolan. Poprosiłam ekspedientkę, aby pokazała mi więcej takich sukienek. Przymierzyłam kilka modeli. Najbardziej spodobał mi się model, z koronkowym gorsetem z krótkim rękawem z rozkloszowanym dołem do połowy uda. Dół był dodatkowo pokryty srebrzystym tiulem, który pięknie kontrastował z odbitym światłem od bieli gorsetu. Założyłam do przymiarki buty na szpilach, które miałam mieć na sobie w dniu ślubu. Wydawało mi się, że sukienka dodaje mi optycznie kilka centymetrów. Byłam z niej zadowolona. Postanowiłam od razu ją kupić. W domu jeszcze kilka razy przymierzałam suknię. Zrobiłam sobie kilka zdjęć i wysłałam po znajomych i rodzinie. Sukienka bardzo się podobała, ale bardziej zależało mi na opinii czy wyglądam w niej na trochę wyższą niż jestem.

Głosy nie były zgodne, ale kiedy oglądaliśmy już zdjęcia wywołane po ślubie szybko spostrzegłam, że taka sukienka była dobrym wyborem na ślub. Różnica wzrostu pomiędzy mną, a mężem nie rzucała się, aż tak bardzo w oczy. Wyglądaliśmy jak prawie równi sobie. Aż byłam zdziwiona jak wielkie cuda może zdziałać fotografia i odpowiedni ubiór. Postanowiłam po ślubie nie sprzedawać sukienki. Liczyłam na to, że jeszcze kiedyś mi się przyda. Była idealna dla tak niskiej kobiety, jak ja.